Intensywna akcja rozgrywa się na oczach milionów. Celny strzał, silny wybuch, niemy krzyk, głośny płacz, odległa rozsądkowi masakra... I nagle, zza piekielnego udźwiękowienia rozlega się ryk uradowanych tłumów. Tłum za tłumem przy telebimie cieszy swą twarz owym obrazem ostatecznej rozpaczy. A wszystko, wszystko co działo się na ogromnym ekranie, tragiczny przekaz z ostatniego kręgu podziemi... Taki jest efekt przemowy absolutnej, efekt w swej objętości i dynamizmie przeklęty. Odnotowany w umyśle biednego uczestnika...